Maria, dlaczego w domu nie ma nic do jedzenia? Wiesz, że wracam z wędkowania. Po drodze zgłodniałem. A ty po prostu tam leżysz.

Dziś jest sobota. Wczoraj Mychajło i jego przyjaciele poszli wieczorem na ryby. Nie złowili wielu ryb, ale dobrze się bawili. Zostali na noc. Rozpalili ognisko, ugotowali zupę rybną i dobrze się bawili. Wieczorem wrócił do domu. Mychajło wie, że dziś Maria sprząta dom i gotuje coś pysznego. Zawsze robi to w weekendy.

Wrócił więc do domu z nadzieją, że zje dobrą kolację i położy się przed telewizorem. W końcu nie oglądał wczoraj wiadomości, więc musiał nadrobić zaległości. W mieszkaniu było cicho. Wszedłem do pokoju. Moja żona leżała na kanapie z zamkniętymi oczami. Poszedłem do kuchni, otworzyłem lodówkę, która była pusta. Nie było nawet garnka z zupą. Mychajło wrócił do pokoju: “Mario, dlaczego w domu nie ma nic do jedzenia? Co mam dla ciebie ugotować? Wiesz, że wracam z połowów. Po drodze zgłodniałem.

“Jeśli nie chcesz, to sam ugotuj” – powiedziała żona cichym głosem. Mężczyzna zaczął krzyczeć z oburzenia, ale kobieta leżała w milczeniu. Nie mogła się ruszyć, tak bardzo bolała ją głowa, a Michaił nie przestawał. Po co mu żona, skoro ma pracę do wykonania? Przyszedł zmęczony, chce odpocząć.

A tu ona zajmuje kanapę. Maria słuchała czegoś i zastanawiała się, z kim mieszka. Nawet jej nie zapytał, dlaczego tam leży, tylko krzyknął o jedzenie. Kobieta wstała lekko i poszła do sypialni położyć się na łóżku. Zamknęła za sobą drzwi, by mniej słyszeć krzyki. Rano poczuła się lepiej. Nie przestawała myśleć. Ma 58 lat i pracuje. Żadnej wdzięczności. Dzień w pracy, potem druga zmiana w domu. I tak codziennie. Ma też trochę pracy w weekendy.

Nie ma czasu na odpoczynek. A wczoraj, kiedy moja żona rodziła, Mychajło nawet nie zapytał, co jej jest? I nie było nic do krzyczenia ani jedzenia. Czy nie zasługiwała na uwagę męża? Kiedy wyszła, jej mąż zmarszczył brwi. Maria zaczęła mówić: “Myślałam, że wczoraj mówiłeś o rozwodzie. Cóż, jestem rozwiedziona. Rozwodzimy się, zmieniamy mieszkania i żyjemy dla siebie. Wczoraj nawet nie zapytałeś mnie, dlaczego leżę i jak się czuję. Jestem zmęczona byciem służącą.

Dzisiaj zadzwonię do moich synów i powiem im o wszystkim. Mychajło siedział, marszcząc brwi. Nie mógł sobie przypomnieć, co mówił wczoraj. Jaki rozwód? Jak będzie żył? Mężczyzna wstał, przeprosił, obiecał, że wszystko będzie inaczej.

Ale żona mu nie uwierzyła. Rozmawiała już z synem o swojej decyzji. Potem zadzwoni do drugiego syna. Mychajło powinien starać się przekonać żonę, by się z nim nie rozwodziła, ale czy to pomoże?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *