Niedawno otrzymałem zaproszenie na zjazd. Nie spodziewałem się wiele po tym wydarzeniu, ale i tak zdecydowałem się pójść. Zwłaszcza, że był to fajny sposób na zrelaksowanie się i jednocześnie złożenie oświadczenia. Zarezerwowaliśmy stolik w kawiarni. Zaczęliśmy zamawiać i rozmawiać, gdy przybyła większość gości. I wtedy drzwi się otworzyły i pojawiła się Ira Denisova. Ubrana w modne ciuchy i z modną fryzurą, przypominała dziewczynę z okładki błyszczącego magazynu. Była najbardziej niepozorną dziewczyną w szkole. Jak to mówią, była szarą myszką. Rówieśnicy często jej dokuczali, a przyjaciół miała niewielu.
Jej ojciec zmarł w młodym wieku, a matka pracowała jako technik. Trudna sytuacja finansowa oczywiście odbiła się na jej wyglądzie, ubierała się w to, co dali jej ludzie. Chłopcy i dziewczęta zawsze się z niej nabijali. Była świetną uczennicą, ale kiedy podchodziła do tablicy, zaczynała płakać. A potem nagle stała się oszałamiająca! W jednej chwili usta wszystkich uczniów otworzyły się. Mężczyźni ślinili się, bo była taka szczupła i piękna. Szczerze mówiąc, zazdrościłam jej. Ira, jak się okazało, otworzyła własną sieć salonów piękności.
Posiada nieruchomość w centrum miasta, a także kilka samochodów. Ogólnie rzecz biorąc, jest to rodzaj egzystencji, który można sobie tylko wyobrazić. Nawet na zjeździe zachowywała się jak gwiazda filmowa. Nie udawała głupiej, uśmiechała się, prawidłowo trzymała szklankę i rozmawiała o krajach, które odwiedziła. Nie została jednak na długo, w końcu była kobietą biznesu. Doszedłem do wniosku, że jeśli czegoś szczerze pragniesz, to twoje marzenia się spełnią. Czy mogliśmy sobie wyobrazić, że szara myszka osiągnie takie wyżyny? Oczywiście, że nie. Chyba czas wstać i coś zrobić, zanim zamienię się w szarą biomasę.