Mój mąż dosłownie zmusił mnie do wyjazdu w podróż służbową. Dostałam przyzwoite rzeczy na podróż służbową. Po powrocie zastałam w domu kapcie i szminkę kogoś innego. Mój 9-letni syn powiedział, że do taty przyszła dobra ciocia. Zostawiłem je u dobrej cioci. -Czego chciałaś? Cieszyć się życiem? Będę się tułać od mieszkania do mieszkania, moje życie jest niestabilne, to nie jest dobre dla dziecka.” – Nie jesteś matką! Jesteśmy małżeństwem od 10 lat, a nasz syn Artem dorasta. Mieszkamy w centrum regionalnym w mieszkaniu mojego męża, ja pochodzę z centrum dzielnicy. Mam dobrą pracę: jestem tłumaczem w ambasadzie, a na boku udzielam korepetycji. Dmitrij ma małą stację benzynową. Żyliśmy normalnie; oczywiście zdarzały się różne rzeczy, ale ogólnie starałem się robić wszystko, co w mojej mocy dla rodziny. Jakieś dwa lata temu zauważyłem, że Dima czasami się oddalał, wycofywał.
Zapytałem go, co jest nie tak, a on odpowiedział, że jest zazdrosny o moją pracę, o ludzi, z którymi się komunikuję, o mój sukces. Powiedziałam mu, że sam się nakręca, że moja rodzina jest dla mnie najważniejsza, że kocham tylko ich – jego i Artema. I to była prawda. Ale powód wyobcowania Dimy był, jak się okazało, inny. “Mój mąż dosłownie zmusił mnie do wyjazdu w podróż służbową. Tak, dostałam przyzwoite pieniądze za podróż służbową. Ale kiedy wróciłam, znalazłam w domu cudze kapcie i szminkę. Mój 9-letni syn Artem powiedział, że jego tatę odwiedziła miła ciocia. Dima nawet się nie usprawiedliwiał. Zostawiłem je u dobrej cioci. “Czego chciałeś?” – powiedziałam mężowi – “Cieszyć się życiem? A ja, włóczyć się z dzieckiem?
Teraz będę się tułać po wynajętych pokojach, moje życie jest niestabilne, a to nie jest dobre dla dziecka. A wy oboje lubicie ciotkę, mam nadzieję, że ona ciebie też. Będę zabierał Artema w weekendy i święta. Będę płacić alimenty, jeśli chcesz. Ale teraz muszę zaczynać od zera, a to mieszkanie to dom naszego syna, tu jest jego pokój, zabawki, szkoła, koledzy – Nie jesteś matką!” krzyczeli na mnie jednym głosem mój były mąż, była teściowa i moja matka. Ale Artem, wręcz przeciwnie, był szczęśliwy, kiedy powiedziałam, że będzie mieszkał w domu z tatą. Dzieciom trudno jest zaakceptować radykalne zmiany, lepiej jest dla niego zostać w domu niż przeprowadzać się w nieznane miejsce, zmieniać przyjaciół i szkołę.
– Czy czujesz się niekomfortowo przed nią, że jesteś z dzieckiem? Nie chcesz jej obciążać? Jak możesz budować swoje szczęście, gdy masz dziecko w pobliżu? Ale ona wiedziała, że jesteś żonatym mężczyzną i ojcem syna, więc buduj to w oparciu o rzeczywistość, a nie o to, co miałeś na myśli, że pójdę z Artemem i zostaniecie razem w bajce.Zrobiłem tak, jak powiedziałem. Minęło półtora roku. Wynajmuję mieszkanie, pracuję. Zabieram syna na weekendy i święta. Płacę alimenty. Pojechaliśmy z synem nad morze na dwa tygodnie. Artem mówi, że jego tata i ciocia Vika ciągle się kłócą, że ona często jeździ do rodziców. Nie obchodzi mnie ich życie. Dmitrij sam to wybrał. A w pracy mam nowego pracownika, Nazara, i co kilka dni dostaję od niego ogromny bukiet moich ulubionych bladoróżowych róż.