Po tym, jak mój mąż i ja odmówiliśmy zamiany jednopokojowego mieszkania jego babci na zrujnowany dom mojego kuzyna na wsi, moja ciotka zachowała się w sposób, który sprawił, że poczułam wstyd za jej miejsce.

Kiedy wyjechałem do miasta, planowałem studiować i wrócić do wioski, aby dostać pracę w przedsiębiorstwie, które zapewniało miejsca pracy dla mieszkańców wioski. Wkrótce firma ta została zamknięta, a miejsc pracy było bardzo mało i panowała duża konkurencja. – Dlaczego chcesz mieszkać w wiosce? Co można tu robić? Znaleźć biednego męża, mieć dzieci, a potem żyć od wypłaty do wypłaty? Nie chcę, żebyś to robiła, nie potrzebujesz tego. Znajdziesz swoje miejsce w mieście, zasługujesz na coś lepszego” – powiedziała mi mama. Jestem wdzięczny za jej wsparcie. Miała rację, tylko że w wiosce znalazłam dobrego młodego człowieka. Jego rodzice są wojskowymi, ma wyższe wykształcenie. Przeprowadziliśmy się razem do miasta, wynajęliśmy mieszkanie i znaleźliśmy pracę. Rok później mój mąż miał już dobrą posadę, a ja miałam dostać swoją.

Zdecydowaliśmy, że zostaniemy w mieście, ale nie zapomnieliśmy o wsi. Często tam jeździliśmy, ponieważ mieszkała tam moja matka i rodzice mojego męża. Ale wkrótce moja matka zmarła. Byłam jej jedyną spadkobierczynią i jej dom stał się mój. Długo nie wiedziałam, co z nim zrobić, ale po miesiącu zdecydowałam się go urodzić. Wtedy pojawiła się moja ciotka, siostra mojej matki, i zaczęła wysuwać roszczenia wobec mnie, mówiąc, jak mogłam zrobić to z domem mojej matki. Dom nie powinien być opuszczony, lepiej byłoby wpuścić jej córkę i jej rodzinę. A ja wcale tego nie chciałam. Nie lubiłam kuzynki od dzieciństwa, potem się nie porozumiewałyśmy, a tu takie pretensje. Poszła drogą, od której odgradzała mnie matka. Rok temu stan zdrowia babci mojego męża się pogorszył, musiała co jakiś czas jeździć do szpitala, a szpital był w mieście. Rodzice mojego męża kupili dla niej mieszkanie w sąsiednim domu, aby mogła być blisko nas i chodzić do lekarza.

Moja babcia poruszała się, szybko przystosowywała się do wszystkiego i była bardziej pogodna niż wielu moich rówieśników. Ale choroba ją pokonała. Rodzice mojego męża powiedzieli nam, że babcia zamierzała zarejestrować mieszkanie dla swojego wnuka, ale po prostu nie miała czasu, więc możemy założyć, że mieszkanie jest nasze. Podczas gdy mój mąż zastanawiał się, co będzie najlepsze, czy oddać mieszkanie, zatrzymać je czy wynająć, ciocia znalazła odpowiednią opcję. Zaproponowała nam zamianę mieszkania na duży dom w wiosce. Był to dom kuzyna. Ale dom był w bardzo złym stanie. Twierdzili też, że jest remontowany, ale remont nie pomoże. Konieczne było zburzenie domu i odbudowanie go. Ciotka chciała nas tylko oszukać, żeby jej córka mogła przeprowadzić się do miasta. W każdym razie odrzuciliśmy tę ofertę, a ja powiedziałem ciotce, że wymiana jest nierówna. A ona i jej córka zaczęły rozsiewać plotki po wiosce, mówiąc, że staliśmy się zbyt zajęci w mieście i że nie witają nas, kiedy nas spotykają. Cóż, niech im będzie, nie mam nic do stracenia.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *