Kiedy słyszałem takie historie, myślałem, że takie rzeczy rzadko się zdarzają, że ludzie nie mogą być tak bezczelni. Ale jak to się mówi, nie uwierzysz, dopóki ci się to nie przytrafi. Wracaliśmy z synem z wakacji. Kupiliśmy bilety z wyprzedzeniem, a ja od razu kupiłem bilet powrotny. Zająłem miejsce na dolnej półce, a mój syn na górnej.
Wybrałem to tak, aby nikomu nie przeszkadzać, więc mogliśmy spokojnie siedzieć na mojej półce, a kiedy odpoczywaliśmy, mój syn podchodził do swojej. Już się zadomowiliśmy i wszystko wydawało się iść dobrze. Postanowiłem pójść do domu konduktora na herbatę, ale kiedy wróciłem, zastałem starszą kobietę na jej miejscu.
Ona i jej córka wsiadły na ostatnim przystanku i natychmiast postanowiły się rozgościć. Córka zaczęła mi rozkazywać wyzywającym tonem. Z jakiegoś powodu musiałem ustąpić jej miejsca, mimo że nie chciała ustąpić miejsca swojej matce.
Kiedy zaczęłam się oburzać, dlaczego miałabym oddać jej swoją półkę, skoro mogła ustąpić miejsca swojej matce? Zaczęła krzyczeć i nazywać mnie niegrzeczną i niecywilizowaną. Zawołałem konduktora, aby rozwiązać tę kwestię. Konduktor również zaczął mnie przekonywać, abym ustąpiła miejsca starszej kobiecie.
Kiedy wyjaśniłem jej sytuację, nadal nie można było z nią normalnie rozmawiać, ponieważ krzyczała i wyzywała mnie jak szewc. Natychmiast powiedziałem konduktorowi, że pod żadnym pozorem nie zamierzam ustępować swojego miejsca. W rezultacie w sąsiednim przedziale siedział facet, który ustąpił miejsca mojej babci. Ledwo udało mi się uspokoić tę bezczelną kobietę, która prawie pieniła się na ustach.
-“Tato, jak mogłeś się nie poddać i wytrzymać taką presję? Ja bym się poddał. -“Ponieważ, synu, musisz odróżnić, kiedy ludzie naprawdę potrzebują pomocy, a kiedy chcą cię tylko wykorzystać i zranić twoje uczucia. Z takimi ludźmi trzeba rozmawiać ich językiem.