Kiedy wyszłam za Denisa, nie zauważyłam, że był tak przywiązany do swojej matki. A teraz patrzę na to z zewnątrz i nie rozumiem, jak w ogóle za niego wyszłam. Denis słucha matki we wszystkim, stara się jej nie denerwować i biega za nią.
Czasami robi dla niej wszystko, nawet ze szkodą dla mnie i mojego syna. Kiedy poszliśmy z Denysem na spotkanie z moimi rodzicami, spotkali swojego przyszłego zięcia z wielkim, wymyślnym stołem. Kupili najlepsze mięso, a mama ugotowała mnóstwo dań i specjalnych sałatek. Mój tata bardzo się starał, pomagał mamie we wszystkim, abyśmy mogli godnie spotkać się z naszymi drogimi gośćmi.
A kiedy przyszłam spotkać się z mamą Denisa, miałam wrażenie, że nie spodziewała się naszej wizyty. Stół był tak skąpy – na stole leżały smażone ziemniaki na patelni, słoik ogórków kiszonych i kurze serca. Pomyślałam, że może moja teściowa po prostu nie miała pieniędzy, żeby nas miło powitać.
Zaciągnęłam Denysa do sklepu i kupiliśmy ciasto, owoce, kiełbaski i wiele rodzajów sera. Moja teściowa włożyła wszystko, co przynieśliśmy, do lodówki i nigdy nie postawiła tego na stole.
Musiałem udławić się sercami kurczaka, mimo że jestem organożercą, nie znoszę ozorów ani wątróbki, ale musiałem je zjeść, jak powiedział Denys: “żeby nie denerwować mamy”. Kiedy urodziłam syna, moja teściowa chciała dać mu na imię Borya. “W ogóle nie podoba mi się to imię, nasi rodzice nazywali każdą nowo narodzoną świnkę Borya, a oto jestem z długo oczekiwanym synem. Zrezygnowałam z tego pomysłu i nazwałam syna Oleksii.
Moja teściowa była tak urażona, że nie odzywała się do mnie przez pół roku, a nawet mój wnuk nie przychodził w odwiedziny. A to tylko niewielka część tego, jak muszę dogadywać się z teściową, chociaż czasami próbuję zmienić jej plany. Ale Denis jest zadowolony ze wszystkiego, lubi robić to, co matka mu każe przez cały czas.