– “Kochanie, nie zapomniałaś, jutro jedziemy do mojej mamy, musimy zebrać czereśnie” – przypomniał Viktor swojej żonie.
Matka Viktora mieszkała na wsi, godzinę drogi od miasta. Mieli małe gospodarstwo, działkę, sad z drzewami owocowymi – pomoc była potrzebna wszędzie.
Starszy brat Wiktora mieszkał pięćset kilometrów dalej, a jego młodsza siostra Olena mieszkała w sąsiednim regionie, ale również dwie godziny drogi od domu rodziców. “Pamiętam – odpowiedziała Galia, nie odrywając wzroku od laptopa.
W poniedziałek miała przygotować raport. Zajmowała się księgowością dla kilku organizacji i aby mieć wolne na weekend, Galia starała się skończyć wszystko dzisiaj.
“Elena przyjdzie jutro pomóc” – powiedział Wiktor. “Tak, w porządku” – odpowiedziała Galia, wciąż pracując. Kiedy rano dotarli do wioski, Witalij i Galia od razu zabrali się do pracy. Podczas gdy Wiktor kosił trawę, Galia sprzątała dom. Po zakończeniu sprzątania i skoszeniu trawy zasiedli do śniadania.
W tym czasie przyjechała Olena. Po zjedzeniu śniadania i pogawędce postanowili razem zbierać wiśnie. Było tam pięć drzew wiśniowych, z których dwa były duże.
Witia i Galia poszli do ogrodu, a Lena została, by posprzątać ze stołu. Po zerwaniu czereśni z jednego drzewa, przeszli do drugiego, ale Elena nigdy się nie pojawiła. Viktor wszedł do domu i zapytał ją: “Idziesz zbierać czereśnie?” zapytał jego brat. “Tak, idę, idę” odpowiedziała Elena z lekką irytacją, kontynuując rozmowę z matką.
“Elena, idź pomóc mi zbierać czereśnie, a potem porozmawiamy” powiedziała jej matka, gdy Viktor wyszedł.
Viktor i Halya zerwali czereśnie z drugiego dużego drzewa, ale Oleny tam nie było. “Niech Ołena zbierze wiśnie z tych drzew”, powiedział Wiktor do żony, “a my chodźmy odpocząć”.
Podczas gdy Wiktor wynosił wiadra z wiśniami na werandę, do domu weszła Halia. Widząc Olenę, która wciąż rozmawiała z matką, Galia powiedziała: “Nie spodziewaliśmy się ciebie” – uśmiechnęła się synowa. Elena odpowiedziała:
“Dlaczego miałabyś na mnie czekać? Przyjechałaś zbierać czereśnie, więc je zbieraj” – powiedziała sarkastycznie. “Myślałam, że ty też przyjechałaś zbierać czereśnie” – przypomniała jej Galia.
– “Odwiedzam moją matkę, a ty odwiedzasz swoją teściową, więc pracujesz, a ja chcę porozmawiać, zrelaksować się” – powiedziała nagle Elena. Na tę odpowiedź jej matka sapnęła: “O czym ty mówisz! Galia uniosła brew i powiedziała spokojnie: “Dokładnie, przyjechałaś odwiedzić matkę, więc powinnaś jej pomóc.
A ja nie przyszłam pracować dla ciebie, żebyś mogła mną rządzić – kontynuowała Galia, równie spokojnie. Elena chciała jej odpowiedzieć, ale w tym momencie do domu wszedł Victor. Ponieważ drzwi na werandę były otwarte, słyszał całą rozmowę.
Spojrzał na siostrę spod czoła i chłonąc każde słowo, powiedział: “Galia nie będzie już nic robić w tym domu! Będziesz tu przyjeżdżać co tydzień i robić wszystko sama”. “Och, och”, powiedziała mama, “to moja wina z moim gadaniem”.
“Znowu stajesz w obronie Leny”, powiedział Wiktor do matki, “słyszałem całą rozmowę. Słyszałem wszystko, co powiedziała Lena. Możesz gadać ile chcesz, ale zapamiętaj to raz na zawsze: Galya jest moją żoną, a nie twoim pracownikiem.
– Co ja powiedziałam? – Elena próbowała wycofać swoje słowa – Żartowałam. Wiedziała, że powiedziała za dużo i że jeśli Galya nie pomoże, cała praca spadnie na jej barki.
“Zrobiłaś kiepski żart – powiedział jej Victor – i teraz będziesz musiała robić wszystko sama, dopóki nie zmądrzejesz i nie nauczysz się żartować. Witalij i Galia oczywiście nadal pomagali, ale Elena nie stawiała już takich wymagań.