Albina poszła do pracy i jedenaście razy dała mężowi to samo zadanie.:
– Dopilnuj, żeby nikt nic nie wziął z lodówki! Wszystko jest gotowe na moje urodziny, które, nawiasem mówiąc, będą jutro! Pamiętaj, że jest tu wszystko dla moich przyjaciół!
– Tak, pamiętam-skrzywił się Artem. Kto tego potrzebuje, kiedy jestem sam w domu?;
– Do twojej mamy-powiedział. – Uwielbia chodzić pod moją nieobecność i zepsuć wszystko, co najsmaczniejsze w naszej lodówce.
Zamiast odpowiedzieć, mężczyzna przewrócił oczami i odwrócił się, pokazując żonie, że na próżno się boi.
Ale Biu miał się czym martwić. Margarita Iwanowna miała zły zwyczaj zaglądania do lodówki męża i jedzenia stamtąd wszystkiego, co lubi.
Co więcej, żona robiła to tylko wtedy, gdy panny młodej nie było w domu, a syn wstydził się oblegać matkę.
– Rozumiem, prawda? – co? – zapytał wychodząc za drzwi. – Czerwony kawior, różowy łosoś, ciasto-to wszystko na urodziny!
Po co powtarzać to sto razy? – Dobrze zrozumiałem za pierwszym razem.
Po tych słowach kobieta odetchnęła z ulgą, mając nadzieję, że mąż zapamięta jej słowa i ochroni lodówkę przed Margaritą Iwanowną.
Kiedy Melissa wróciła z pracy do domu, pierwszą rzeczą, jaką zrobiła , było zajrzenie do lodówki.
Jednak po tym, jak kobieta ją otworzyła, mieszkanie wypełniło się przenikliwym krzykiem kobiety.
Mówiłam ci, żebyś niczego nie dotykał!- Wściekła Pszczoła. – Czego słuchasz?!
ARI wybiegł z pokoju z przerażeniem i krzyknął na swoją żonę. Zatrzymał się w drzwiach i spojrzał na kobietę ze zdziwieniem.
– Dlaczego, do cholery, wszystkie moje świąteczne posiłki zostały zjedzone, a ciasto zostało całkowicie pokrojone na kawałki i pokrojone na pół?! Pytam cię-prawie płacząc-powiedziała Albina.
Artem połknął guzek w gardle i zbladł ze złością spojrzał na żonę.:
“Niczego nie dotknąłem”.…
– Więc kto jej dotknął? kobieta nalegała na oparcie rąk o boki. Małgorzata Iwanowska wróciła?
“No tak, próbował” – odpowiedział nieśmiało mężczyzna, Odwracając wzrok z zakłopotaniem.”
– Spróbuj go naśladować. – Ciekawe, gdzie wtedy byłeś?;
Pewnie oglądał telewizję-wzruszył ramionami z niedowierzaniem.
W nic nie wierzysz, prawda? Dlaczego nie powiedziałaś mu, że nie musisz niczego dotykać w lodówce, że to wszystko było na jego urodziny?! Kobieta rzuciła się do niego, próbując uspokoić swój gniew.
Była gotowa rzucić się na męża pięściami i pobić go, ponieważ nie dotrzymał obietnicy.
“Nie, powiedziałem ci” – Artem próbował się usprawiedliwić. Może zapomniał”.…
– Zapomnij o tym!- Boże, to głupie! Powiedział pogardliwie Bee i pokręcił głową.
– W porządku. Możesz to postawić na stole-zaproponował subtelnie.
“Na stole?”- wszyscy są zjedzeni? myślisz, że nie ma nic złego w podawaniu gościom nadziewanego różowego łososia, któremu brakuje trzech kawałków? albo ciasto, które nie ma czwartego? – co? – spytała zaniepokojona Pszczółka.
Jednak kobieta zdała sobie sprawę, że łzy nie pomogą jej pozbyć się bólu, więc wypuściła powietrze i wyciągnęła rękę.:
Daj mi swoją wizytówkę!
– dlaczego? Artem spojrzał na żonę ze zdziwieniem.
– Bo teraz znowu pójdę po jedzenie! Pszczoła rzuciła się w jego stronę. Jasne, mogę zadzwonić do twojej mamy i winić ją. Zróbmy to.;
Mężczyzna zmarszczył brwi ze złością i wyszedł na korytarz. Wrócił kilka minut później.
– Oto-Artem wręczył żonie wizytówkę.
Dziesięć minut później Bea pewnie udała się do sklepu, w którym zwykle kupowała Artykuły spożywcze.
Każde obciążenie karty trafiało na telefon Artema i był bardzo oburzony kwotami, które kupiła jego żona.
Słysząc, że pszczoła wróciła, mężczyzna wyskoczył z pokoju i wybuchł ze złością:
Wydałem jedną czwartą mojej pensji na zakupy.
“Tak, tym razem wydałem dwanaście tysięcy, a ostatnim razem wydałem tylko siedem” – powiedziała troskliwa kobieta. – Za pierwszym razem miałem pięćdziesięcioprocentową zniżkę, a teraz musiałem zapłacić wszystko w pełnej cenie. Dziękuję tobie i markecie Iwanowna! dodała i wręczyła mężowi kartę bankową.
Artius milczał, patrząc z poczuciem winy na żonę. Zastanawiał się, jak mógł dopuścić do takiej sytuacji.
Zdał sobie sprawę, że Albina ma rację – naprawdę musi być bardziej zdeterminowana ze swoją matką.
Poza tym okłamał żonę, kiedy powiedziała, że nie widziała Margarity Iwanowna wyciągającej coś z lodówki.
– przykro mi.- W końcu udało mi się powiedzieć Artemowi. – Naprawdę nie mogłam przestać. To proste… to moja mama.…
Bea westchnęła i poczuła, jak jej gniew na męża stopniowo ustępuje zmęczeniu.
Oczywiście wiedziała, jak trudno było Artemowi umówić się z matką, ale nadal było przykro, że jej wakacje były z tego powodu zagrożone.
Co teraz zrobić z tym ugryzieniem Margarity Iwanowna? Pszczoła otworzyła lodówkę.
“Skończymy to sami, ponieważ kupiłeś już wszystko na drugie danie” – zasugerował mężczyzna siedzący przy stole.
Małżonkowie nie mieli innego wyjścia, jak dokończyć resztę. Następnego dnia, późnym popołudniem, zaczęli się gromadzić goście.
Urodziny minęły jak w zegarku, a Albina nawet zapomniała, co zrobiła teściowa.
Z całej tej historii wyciągnął lekcję tylko Artem, ponieważ nie chciał już płacić za jedzenie kartą z podwójną taryfą.
Więc następnym razem, gdy Margarita Ivanovna chciała skorzystać z lodówki syna i synowej przed świętami, poprosiła ją, aby tego nie robiła.
– Nie możesz go poślubić. to uczta dla gości! ostrzegł ją Artem. – Weź wszystko oprócz zapakowanych naczyń.
“Tak, spróbuję trochę, nikt się nie dowie” – mrugnęła do niego Margarita Iwanowna i zaczęła rozpakowywać jedną z paczek.
“Mamo, słyszałeś, co powiedziałem, Goście, którzy kupili jedzenie, przyjdą dziś wieczorem” – powiedział przerażony mężczyzna.
Kobieta agresywnie wyciągnęła rękę i zamknęła lodówkę. Była niezadowolona, że syn zabronił dotykania opakowań.
Jakie wakacje planujesz ponownie? zapytała ją Małgorzata Iwanowna.
“Pszczoła została awansowana i postanowiliśmy świętować z naszymi przyjaciółmi” – wyjaśnił Artem.
“Przynajmniej raz zaprosili mnie na swoje przyjęcie” – mruknęła wściekła kobieta. Kupuj drogie towary dla obcokrajowców – …
Będziemy mieli całą młodzież. “Nudzę się”, woła mój syn. Jeśli mamy krewnych, zapraszamy.
Margarita Iwanowna zmarszczyła brwi i ruszyła do wyjścia. Obraziła się, że tym razem Artem nie pozwolił jej wziąć czegoś pysznego z lodówki.
