Lara i Svetlana były bliźniaczkami tak do siebie podobnymi, że nawet matka miała trudności z ich rozróżnieniem. Jednak z czasem różnice zaczęły się uwidaczniać – Lara stała się poważna i odpowiedzialna, Svetlana zaś pozostała lekka i beztroska.
Po ukończeniu szkoły siostry wyjechały do miasta na studia. Niedługo później ich matka ciężko zachorowała. Ojciec, pracujący na roli, nie mógł się nią zająć. Lara bez wahania wróciła do domu. Svetlana została, uznając, że studia są ważniejsze. To był początek ich rozłamu.
Opieka nad matką była wyczerpująca. Pomagał tylko sąsiad Aleksiej, który z czasem stał się nieocenionym wsparciem. Gdy ojciec niespodziewanie opuścił rodzinę dla innej kobiety, Lara została zupełnie sama.
Po śmierci matki Aleksiej zorganizował pogrzeb, a wkrótce oświadczył się Larze. Dziewczyna zgodziła się. Życie powoli zaczęło się układać – praca, spokojne wiejskie życie, wspólne wakacje. Aż do telefonu od Svetlany, która poinformowała, że jest w ciąży i wyszła za mąż. Rozmowa była chłodna.
Rok później Lara otrzymała dramatyczną wiadomość – Svetlana zmarła, a jej synek Anton został sam. Mimo sprzeciwu Aleksieja, który zagroził odejściem, Lara pojechała po dziecko. Malec, zaniedbany i wystraszony, spojrzał na nią i powiedział: „Mama”. Wtedy wiedziała, że postąpiła słusznie.
Aleksiej odszedł. Lara została sama z dzieckiem. Gdy Anton zachorował, lekarze wykryli wirusowe zapalenie wątroby. Podczas podróży do szpitala Lara znalazła walizkę z pieniędzmi i listem: „Dziękuję, że nie porzuciłaś mojego syna”. List był od Kirilla – ojca dziecka, marynarza, który wrócił z rejsu i odnalazł Larę.
Po wyjściu Antona ze szpitala Lara i Kirill wspólnie zaczęli nowe życie. On kupił dom, ona zapisała się na studia. Aleksiej już nigdy nie wrócił.
Lara nie żałowała żadnej decyzji. Choć życie nie oszczędzało jej, to dzięki odwadze, sercu i determinacji stworzyła prawdziwy dom – dla siebie, dla dziecka i dla mężczyzny, który szanował jej wybory.