Ciekawe historie – Świetnie, że zaproponowałeś oddzielne finanse. W takim razie po prostu zatrzymam wszystko dla siebie.

Kiedy podczas kolacji mój mąż odsunął talerz z miną, jakbym podała mu nie kotlety po kijowsku, a wezwanie do sądu, zrozumiałam, że zaraz nastąpi programowa przemowa. Siergiej poprawił serwetkę, odchrząknął i patrząc gdzieś przeze mnie – najwyraźniej w swoją świetlaną kapitalistyczną przyszłość – powiedział: – Lara, policzyłem. Nasz budżet pęka w szwach z powodu twojej niekompetencji finansowej. Przechodzimy na oddzielne finanse. Od jutra.

Intryga umarła, nie zdążywszy się narodzić, ale zapach idiotyzmu w pokoju stał się wyraźny jak aromat smażonej śledzi. Powoli odłożyłam widelec.

— Świetnie, że zaproponowałeś oddzielne finanse, Sierż — powiedziałam, uśmiechając się tym samym uśmiechem, którym wąż wita królik-ochotnika. — W takim razie po prostu zatrzymam wszystko, co mam.

Siergiej mrugnął. W jego głowie, przypominającej stół bilardowy, gdzie myśli zderzały się rzadko i z głośnym hukiem, to zdanie najwyraźniej nie pasowało do kieszeni. Spodziewał się łez, wyrzutów, może nawet histerii, ale na pewno nie spokojnej zgody.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *