Kobieta nie chciała zrobić matce przykrości, która rządziła w ich domu, jak u siebie. Zięć wyprowadził sie do hotelu

Późnym wieczorem, Beata zadzwoniła do teściowej i zaczęła ją wypytywać, czy jej syn Adam, przyszedł do niej na noc. Starsza kobieta powiedziała, że w ogóle go u niej nie było i odrazu zapytała co się stało. Synowa odpowiedziała, że jej matka znowu się go czepiała, on trzasnął drzwiami i wyszedł.

Syn Mirosławy ma 32 lata. Jest żonaty od ośmiu lat, ale para dopiero została rodzicami, ich córka ma pół roku. Po ślubie małżonkowie zaciągnęli kredyt hipoteczny na mieszkanie, który nadal spłacają. Przez długi czas, młodzi ludzie nie mogli mieć dzieci, więc poddali się zabiegom medycznym i czekali na cud. W końcu ich marzenie się spełniło i urodziła im się Natalka. Wszystko wydawało się być w porządku, dopóki w rodzinie nie interweniowała matka dziewczyny.

Gdy tylko urodziło się dziecko, babcia Krystyna natychmiast przeszła na emeryturę i postanowiła pomóc córce przy małej wnuczce. Aktywnie ingeruje w życie młodej rodziny i narzuca się ze swoimi radami. Potrafi przyjść rano i spędzić cały dzień na głowie Beaty.

Zdaniem młodej kobiety, jej matka całkowicie przestała nad sobą panować. Przyniosła nawet swój własny szlafrok i zaczęła zostawać na noc. Rozkazuje wszystkim i myśli, że jest szefową. Najgorsze jednak jest to, że teściowa nie dopuszcza zięcia do dziecka. Babcia Krysia ciągle rzuca się na niego i zabiera mu córkę, a jego żona wpatruje się w milczeniu i przykrywa oczy rękoma. Nie jest przyzwyczajona do przeciwstawiania się matce. Wykonuje wszystkie jej rozkazy i żyje pod jej dowództwem.

Przed porodem, kupili mnóstwo kosmetyków dla dzieci, ale starsza kobieta kazała im używać krochmalu i oleju. Kąpała wnuczkę w ziołach, choć nikt już tego nie robi. Zrobiła dla niej tyle pieluszek, że starczy do 18 urodzin i dla prawnuków. Nie pozwala Beacie używać pampersów, nie pochwala też nowoczesnych ubrań jak body czy pajacyk. Poprzynosiła wiązane koszulki i śpiochy.

Krystyna zakazała córce też prania w proszku, tylko w płatkach mydlanych. Te stare metody, doprowadzają młodą matkę do szału. Teraz są takie udogodnienia, a mama o mało nie każe jej prać rzeczy w rzece na tarce. Dziewczyna nie chciała się sprzeczać, ale miała serdecznie dosyć swojej rodzicielki. Marzy o tym, żeby z mężem wychowywać swoje dziecko, ale jak ma jej powiedzieć, żeby nie przychodziła. Nie chciała sprawić matce przykrości.

Adam pracuje do późna, specjalnie wybiera taką zmianę, żeby nie krzyżować dróg z teściową. Krystyna zawsze coś znajdzie, żeby się go czepiać, nawet jeśli nie ma ku temu powodów.

Przez tą całą sytuację, pogorszyły się również relacje między małżonkami. Nic dziwnego, skoro nigdy nie są sami. Obowiązek małżeński nie wchodzi w rachubę, wszystko już dawno upadło.

Pewnego dnia, zięć wrócił trochę wcześniej do domu i poszedł do lodówki, żeby znaleźć coś na kolację. Natychmiast na horyzoncie pojawiła się jego teściowa:

– Czego tam szukasz? Siedzisz do późna w pracy, to tam sobie zjedz kolację! Nie będę Wam wszystkim służyła. Kiedy Ty się nudzisz w swoim biurze, ja niańczę Twoje dziecko!

Beata słyszała tę rozmowę, ale nawet nie weszła do kuchni. Adam zdenerwował się, wrzucił na siebie kurtkę i wyszedł.

Po telefonie synowej, Mirosława natychmiast oddzwoniła do syna, który uspokoił ją i powiedział, że spędza noc w hotelu.

– Nie chce wracać do domu. Moja żona wogóle mnie nie broni, boi się przeciwstawić matce. Teściowa zniszczy nasze małżeństwo, to oczywiste.

Matka Adama bardzo się zdenerwowała. Nie uważa, że jej syn jest winny, bo nie zrobił nic złego. Jej zdaniem nie powinien ukrywać się w hotelu, tylko udać się do żony, by uporządkować sprawy.

Krystyna natomiast twierdzi, że jej zięć jest winny, bo nie ma go popołudniami w domu i nie pomaga żonie opiekować się dzieckiem.

Jak myślisz, kto jest winien? Teściowa czy zięć? A co z Beatą? Jak mogła do tego dopuścić?

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *