Niedawno starszy pan poprosił mnie, abym kupił mu bilet autobusowy – odmówiłam. Każdy na moim miejscu powinien zrobić to samo. Niedawno na Instagramie pojawiła się ankieta, w której zapytano, czy ludzie kupiliby bilety na pociąg lub autobus starszej, obcej osobie gdyby o to poprosiła. Zaskakujące, że 95% ankietowanych odpowiedziało – TAK. To zrozumiałe, ludzie chcą pomóc drugiemu człowiekowi i nie szkoda im kilku złotych. Jeśli jednak dobrze się zastanowić, takie działanie może w rzeczywistości okazać się bardzo niebezpieczne. Może ta starsza osoba, która nie ma pieniędzy i prosi o bilet, jest po prostu zagubiona. Czasami osoby starsze tracą pamięć, wychodzą z domu, nie pamiętają adresu powrotnego, a bliscy i przyjaciele szukają i odchodzą od zmysłów.
Zamiast kupować bilet, najpierw najlepiej byłoby ustalić adres i odprowadzić taką osobę do domu. Jeśli nie możesz tego zrobić, porozmawiaj z tą osobą, oceń w jakiej jest kondycji psychicznej. Czy wypowiada się koherentnie. Jeśli jest zagubiona i nie pamięta dokąd powinna się udać, może ma gdzieś zapisany adres lub numer telefonu pod który możesz zadzwonić. Oczywiście niewskazane jest abyś grzebał w cudzych kieszeniach, ale możesz poprosić staruszkę lub staruszka, aby sam wszystko sprawdził. Jeśli z rozmowy wynika, że człowiek ten nic nie rozumie i że nic nie pamięta, możesz wezwać pogotowie lub policję. Służby porządkowe przyjdą i załatwią sprawę. Czy teraz rozumiesz, że jeśli bezwiednie kupisz bilet, starsza, zagubiona osoba może pojechać w nieznanym kierunku, a jej bliscy będą szukać jej w szpitalach i kostnicach. Tak naprawdę wiele zależy od nas i naszej wrażliwości. Bądźmy czujni i zwracajmy uwagę na osoby starsze, które do nas przychodzą po pomoc. Być może dzięki nam unikną wielu problemów. Wchodząc z taką osobą w krótką i życzliwą rozmowę, możesz pomóc bardziej, niż gdybyś po prostu kupił mu bilet i odesłał w nieznanym kierunku.