Gdy mój mąż potrzebował pieniędzy, zgodziłam się, aby sprzedał mój samochód, ale potem, gdy kupił sobie nowy, potraktował mnie niewłaściwie.

Po zakończeniu edukacji, znalazłam pracę w prestiżowej firmie. Miałam wysokie zarobki i w ciągu pół roku udało mi się kupić samochód. Potem poznałam mojego przyszłego męża, zaczęliśmy się spotykać i w końcu wzięliśmy ślub. Żyło nam się dobrze. Wkrótce zaszłam w ciążę i urodziłam naszego pierwszego syna, a dwa lata później drugiego. W czasie, gdy byłam na urlopie macierzyńskim, mój mąż rozkręcał swój biznes i potrzebował pieniędzy. Zdecydował, że skoro jestem w domu, nie potrzebuję samochodu, więc go sprzedał, a pieniądze zainwestował. Obiecał, że jak postanowię wrócić do pracy, kupi mi drugi.

Nasze dzieci podrosły i poszły do przedszkola, a zdecydowałam wrócić do pracy. Prosiłam męża, aby kupił mi samochód, ale odmawia, twierdząc, że jeden samochód dla rodziny wystarczy. Mój mąż ma samochód, niedawno kupił drogi importowany model. Używa go do dojazdów do pracy a ja muszę jeździć do przedszkola z dwójką dzieci i na zakupy autobusem. To bardzo trudne, zwłaszcza gdy muszę nieść ciężką torbę pełną zakupów lub rzeczy dla dzieci.

Żałuję, że zgodziłam się na sprzedaż mojego samochodu. Moja mama ostrzegała mnie wtedy, żeby nie zgadzać się na tę sprzedaż. Nie posłuchałam jej i teraz to odczuwam. Teraz jestem zmuszona jeździć z dziećmi brudnymi i przepełnionymi autobusami.
Prawie codziennie kłócimy się na ten temat: on nie zamierza kupić mi samochodu, a ja żądam pieniędzy ze sprzedaży mojego. Poprosiłam go, aby na kilka dni zostawił mi swój samochód, ale odmówił, mówiąc że będzie mnie woził, lecz nie pozwala dzieciom wsiadać do swojego samochodu, twierdząc, że pobrudzą fotele brudnymi rękami i rozleją sok.

Takiego problemu nie ma ze swoją matka. Ostatnio stał się jej osobistym kierowcą. Ciągle musi ją wozić na rynek albo do lekarza, albo odbierać od siostry. Denerwuje mnie, że nigdy nie odmawia matce, a ja z dziećmi muszę radzić sobie sama.
Postanowiłam, że każdą pensję w całości odłoże na zakup samochodu. A jeśli mężowi to nie będzie odpowiadało, niech mi zwróci pieniądze ze sprzedaży

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *