Pół roku temu syn Bożeny pochwalił się wiadomością, że znalazł narzeczoną. Radości matki nie było końca; nareszcie syn się ustatkował. Do tego czasu, zarówno on, jak i matka z ojcem, wątpili, czy kiedykolwiek się ożeni. Wszystko z powodu nadmiernej wagi tego młodego człowieka. Para młoda idealnie do siebie pasowała – zarówno pod względem wagi, jak i zamiłowania do jedzenia.
Młodzi po ślubie zaczęli mieszkać z Bożeną i jej mężem. Na początku, rodziców pana młodego to nawet ucieszyło. Znali gusty i apetyt syna, ale mieli nadzieję, że teraz będzie uważał na dietę. Niestety, tak się nie stało, a teraz, zamiast jednej osoby, musieli wyżywiać dwie. Ich syn stracił pracę, szukał nowej i dorabiał w Internecie, czyli nie wychodził z domu. W wyniku tej sytuacji, mąż Bożeny nie nadążał z zakupami, a ona nie nadążała z gotowaniem.
Młodzi cały czas coś przegryzali; właściwie, to skończywszy śniadanie, siadali do obiadu. To jedno podchodziło do lodówki, to drugie, i ani syn, ani jego żona nie myśleli o zrzucaniu wagi. Bożena skarżyła się mężowi:
– Ile jeszcze będę im służyć, jako kucharka?
– A dlaczego mówisz o tym mi? Powiedz to synowi – odpowiedział mąż.
– I stanę się dla nich typową starą zrzędliwą kobietą – odmawiała z uporem, ale w końcu dojrzała do rozmowy z synem:
– Synu, ja z ojcem nie możemy dłużej tak wytrzymać- powiedziała matka do syna.
– Czy macie zamiar się rozstać? – syn nie zrozumiał.
– W żadnym wypadku – odpowiedziała matka. – Chodzi o was. Znajdźcie sobie mieszkanie i pracę i żyjcie na własną rękę.
Syn z nerwów zrobił się czerwony na twarzy. Od razu powiedział żonie, żeby pakowała rzeczy, bo się wyprowadzają.
Po spakowaniu rzeczy, synowa podziękowała teściowej za jedzenie i mieszkanie, i dodała na koniec: „Trochę ochłonie i wróci, aby z tobą porozmawiać. To dobry człowiek, nie zostawi matki…”
Może wydawać się to niewiarygodne, ale samodzielne życie zmusiło ich do opanowania apetytu i zrzucenia wagi. Sprzątanie w domu, praca, chodzenie po sklepach i inne domowe obowiązki i problemy miały duży wpływ na sylwetki młodych. Koniec końców, okazało się, że rodzice jednak podjęli słuszną decyzję