– Ile dziewczyn było przede mną? Prawdopodobnie ciebie też stracę. – Nie wiedziałam, że taki jesteś! Dlaczego płaczesz? – Chcę, żebyś był mi wierny. Chcę, żebyś mnie kochał. Na polanie Roman zastał swojego syna Miszę i sąsiadkę Katię, odsuwających na bok gałęzie – Ciotka nigdy mi nie wybaczy, jeśli się dowie, co zrobiłem. Wyrzuci mnie z domu! Roman nie chciał już słuchać, wziął trochę drewna na opał i poszedł do domu. Rozpalił piec i wrzucił do niego ziemniaki. I wtedy wrócił Myszko, jego syn: “Synu, co ty robisz? Niczego się nie nauczyłeś ani w wojsku, ani w życiu. Musisz się ożenić! – Dlaczego? – Bo w domu musi być pani! Wtedy w domu będzie porządek! Jak długo zamierzasz zdradzać kobiety?
Kiedy przyprowadzisz do nas Katię? – Nie wiem, którą Katię. – Widzisz, jaki mamy tu bałagan bez kobiecych rąk! – W naszym domu wszystko jest w porządku, tato. Minęły dwa miesiące. Przez te trzy miesiące Misza nie odzywał się do niej zbyt często – Nie widzieliśmy się od dawna. Miałeś do mnie pretensje? Możemy się spotkać u ciebie? – Proszę, nie! – Co się stało? Jesteś na mnie zły? Co się stało? – Misza, nie potrzebuję cię, jeśli ty nie potrzebujesz mnie jako swojej legalnej żony! Nie przeszkadzaj mi więcej, idź sobie!” – powiedziała Katia i wyszła. “Co się stanie z moją ciotką, kiedy dowie się, że jestem w ciąży? A Misza nie chce się ze mną ożenić!” – pomyślała. Kiedy nadszedł czas, ciotka się dowiedziała.
– Tak bardzo mnie zawstydziłeś! Co ja mam zrobić? – Ale ciociu! Znalazłam miłość! Ale on nie chce się ze mną ożenić i to nie moja wina.” – Co teraz zrobimy? Dwa miesiące później ojciec Mychajło odwiedził ciotkę Maszę i pomimo tego, że dzieci nie wiedziały, dorośli postanowili się z nimi ożenić. Katii powiedziano, że Misza chce się z nią ożenić. Jednak obecnie jest bardzo zajęty, ponieważ jest w podróży służbowej. Przeprowadziła się do domu Miszy. A kiedy Misza przyjechał, był oszołomiony, widząc ją tam. – Co cię tu sprowadza? – Nie chciałeś, żebym się z tobą ożenił? Jeśli nie, spakuję się i wyjadę. Ale Misza po prostu milczał i wyszedł. Obserwował zmiany w swoim domu.
Jedzenie było gotowane i wszystko było zawsze bardzo czyste. Bardzo mu się to podobało. Później Katia miała syna. Pewnego dnia zostawiła dziecko pod opieką Miszy. Misza starał się uspokoić dziecko, ale ono ciągle płakało. Kiedy Katia przyszła, był pełen słów o tym, gdzie była: – Jest głodny! – Dałbym mu smoczek! – Nie chciał go! – Więc powinieneś się z nim bawić! – Zrobiłem to, ale on ciągle płakał! Katia wzięła syna na ręce i usiadła na łóżku. Rozpinając górny guzik, zaczęła karmić dziecko mlekiem. Dziecko szybko zamilkło, chichocząc i machając rękami. Myszko cofnął się o krok i obrzucił żonę i syna uprzejmym spojrzeniem.