Dom mojej teściowej jest tak zagracony błotem, że robi mi się niedobrze, a ona mówi wszystkim, jaką jestem okropną gospodynią.

Mój chłopak i ja spotykamy się od kilku lat. Znamy się od czasów szkolnych. Przez długi czas byliśmy przyjaciółmi, a potem zakochaliśmy się w sobie. Oświadczył mi się, a ja oczywiście się zgodziłam.

Zdziwiłam się, że Siergiej nie zaproponował, żeby się do mnie wprowadził. Ja mieszkam w akademiku, on z rodzicami w trzypokojowym mieszkaniu. Wydaje mi się, że para powinna zamieszkać razem przed ślubem, aby sprawdzić, czy w przyszłości będą mogli się dogadać. Wspomniałam o tym mojemu narzeczonemu, ale udawał, że nie rozumie. Po jakimś czasie rodzice Sergija wyjechali na dziesięć dni. Był to dla mnie świetny pretekst do przeprowadzki.

Porozmawialiśmy i następnego dnia byłam już na miejscu. Zrobiłam wszystko, co mogłam, aby stworzyć przytulny dom. Ciągle sprzątałam, gotowałam różne potrawy i słodycze.

Wszystko było w porządku, ale pewnego razu poprosiłam męża, żeby pozmywał naczynia, a on odmówił. Powiedział, że nie będzie wykonywał kobiecych obowiązków. Ponieważ w ich rodzinie mężczyzna jest odpowiedzialny tylko za sytuację finansową, za wszystko inne odpowiada gospodyni.

Nie kłóciłam się, myśląc, że zmieni się po ślubie. Moi rodzice powinni już wrócić. Mieszkanie lśniło czystością, wysprzątałam każdy kąt. Umyłam okna i zasłony. Wszystko co możliwe i niemożliwe. Upiekłam pyszne ciasto.

Lunch, żeby nie zgłodnieli po drodze. Chciałem zrobić dobre wrażenie. Wyjechałem późnym popołudniem.

Serhii powiedział, że jego mama nie była zadowolona. Mówiła, że wszędzie było brudno, a smakołyki były niesmaczne. Wszystko było niesmaczne. To było bardzo obraźliwe, po prostu mnie okłamała. Ponieważ jej dom był znacznie brudniejszy, kiedy przyszedłem. Myślę, że po prostu nie chce dzielić się ze mną synem, więc jest niemiła.

Albo znalazła sobie inną synową. Ponieważ po tej sytuacji Serhii ochłonął w stosunku do mnie. Mało się komunikujemy i rzadko do siebie dzwonimy. Teraz wątpię, czy dojdzie do ślubu…

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *