Rok temu, po oddaniu mieszkania w mieście swojej ciotce, moja babcia przeprowadziła się na wieś. Mamy tam dom ze wszystkimi udogodnieniami. Zgłosiłem się na ochotnika do dostarczania jej emerytury.
Tyle tylko, że w wiosce nie działają usługi kurierskie.
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem kwotę emerytury mojej babci, postanowiłem podwoić sumę na własny koszt, aby moja babcia niczego nie potrzebowała.
Byłem pewien, że zrozumie, że dodałem pieniądze, ponieważ przyniosłem jej również wszystkie czeki. Okazało się jednak, że babcia w ogóle nie zainteresowała się rachunkami, od razu je wyrzuciła i nie była świadoma moich działań.
Myślała tylko, że otrzymała dodatek do emerytury. Wysokość emerytury babci zaniepokoiła moją ciotkę, która z jakiegoś powodu uznała, że emerytura babci jest większa niż kwota, którą przynosiłem, i że ją okradam.
Nie wiem jak, ale przekonała do tego moją babcię, a sama zgłosiła się na ochotnika, by przynosić jej emeryturę. Byłam bardzo zła na nich za takie niesprawiedliwe oskarżenia. Prawda wyszła na jaw, gdy ciotka sama zaczęła przynosić babci pieniądze. Babcia była bardzo obrażona na córkę, nawet wyrzuciła ją z mieszkania i przeprosiła mnie.