Babci nie było, okazało się, że zarejestrowała dom na moje nazwisko, ale kiedy weszłam do domu, zamarłam, jakiś facet siedzący na kanapie powiedział, że tu mieszka

Dorastałem na wsi, a moi rodzice wychowali mnie na żywego i zdeterminowanego. Po szkole poszedłem na studia i zdecydowano, że powinienem pojechać do babci w stolicy. Ale w tym czasie moja babcia zmarła. Okazało się, że zarejestrowała mieszkanie na moje nazwisko, więc i tak musiałem pojechać do stolicy, moi rodzice powiedzieli, że muszę sobie poradzić w świecie. Przyjechałem do stolicy pełen wielkich oczekiwań. Ale gdy tylko wszedłem do mieszkania, zobaczyłem w nim mężczyznę. -“Kim jesteś? Zadzwonię na policję, to moje mieszkanie!

-Właściwie to dzwonię teraz na policję, wynajmuję tu mieszkanie. Zadzwoniliśmy na policję. Okazało się, że babcia wynajęła mu mieszkanie na trzy miesiące. Prawo było po stronie tego nieuprzejmego faceta o imieniu Serhii. Starałem się nie widywać go w mieszkaniu, każdy z nas mieszkał w swoim pokoju. Dostałam pracę w bibliotece niedaleko mojego domu i byłam ze wszystkiego zadowolona. Ale pewnego wieczoru byłam taka zmęczona. Zasnęłam w kuchni. Obudziłam się w sklepie monopolowym, obok mnie siedział przerażony Serhii i właściciel sklepu. Okazało się, że mam zapalenie płuc.

Postanowiłem po prostu cierpieć z powodu zimna na nogach i znieść to. Serhiy przychodził do mnie codziennie. Przynosił mi owoce i tabletki, siadał obok i opowiadał ciekawe historie. Szybko się zaprzyjaźniliśmy. Kiedy zostałem wypisany, zdałem sobie sprawę, że coś do niego czuję. Tak bardzo nie chciałam, żeby odszedł. W rezultacie Siergiej zapytał, czy mógłby nadal wynajmować ode mnie pokój, a ja się zgodziłem. Ale sześć miesięcy później nie było takiej potrzeby, ponieważ Siergiej został moim mężem. W ten sposób moja babcia, już w niebie, była w stanie określić, kto zostanie moim mężem. Jestem jej bardzo wdzięczna.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *